O karmieniu piersią bez tajemnic

Rozmowa z lek. med. Izabelą Lenkiewicz, założycielką internetowej Szkoły Rodzenia przedPORODEM.pl, a także Ekspertem serwisu dla rodziców www.zdrowa-mama.pl.

 

 

Pani Izo, karmienie piersią, szczególnie przy pierwszym dziecku, to dla wielu Mam i przyszłych Mam sprawa stresująca. Jak „oswoić” ten temat i przygotować się do karmienia już w czasie ciąży? Czy piersi również należy w jakiś sposób przygotować?

 

Nie ma potrzeby przygotowywania piersi w jakikolwiek sposób do karmienia w czasie ciąży. One są w sposób naturalny do tego przystosowane. Ważne jednak jest, by czas oczekiwania na malucha wykorzystać na edukację z zakresu laktacji. Ważne, by każda mama wiedziała jak zacząć karmienie, poznała techniki karmienia piersią i wszelkie zasady którymi powinna się kierować, by zapewnić sobie powodzenie w laktacji.

 

Pomimo tego, że karmienie maleństwa piersią wydaje się rzeczą najnaturalniejszą na świecie, wiele kobiet mówi mu stanowcze „nie”. Jak przekonałaby Pani kobiety do karmienia? Jakie są zalety dla maluszka i dla mamy?

 

Karmiąc piersią, dajemy dziecku najlepszy pokarm, jaki dla niego stworzyła natura - pod względem składu i właściwości. W dodatku pokarm kobiecy stale zmienia się, dostosowując się do potrzeb rosnącego dziecka: w ciągu kolejnych tygodni, dni, a nawet w czasie jednego karmienia. Na przykład na początku jednego karmienia jest bardziej wodnisty i mniej kaloryczny - dzięki temu maluch może się napić. Po kilku minutach ssania pokarm staje się bardziej gęsty i kaloryczny - dziecko może się wtedy nasycić. Kiedy z kolei mama karmiąca lub ktoś w otoczeniu złapie infekcję, w mleku pojawia się zwiększona liczba ciał odpornościowych, które są ochroną dla dziecka przed zachorowaniem..

 

Karmienie to również wiele korzyści dla mamy - zarówno zdrowotnych, jak i po prostu wygoda. Mleko jest zawsze pod ręką, jałowe, w odpowiedniej temperaturze - mama nie musi go przygotowywać i podgrzewać.

To tylko niektóre z zalet, które niesie ze sobą karmienie naturalne...

 

Czasem jednak są problemy z karmieniem. Od czego to zależy?

 

To czy karmienie się powiedzie, nie zależy tylko od mamy - od jej wiedzy, umiejętności czy sposobów radzenia sobie z problemami i stresem. Czasem dziecko się rodzi i po prostu nie potrafi ssać - z różnych przyczyn, np. z powodu niektórych leków stosowanych w czasie ciąży. Wtedy na swojej drodze mama powinna spotkać wykwalifikowany personel, który po pierwsze oceni zdolności dziecka do podjęcia ssania, a po drugie, pomoże rozwiązać ten problem.

 

Gdzie zatem szukać pomocy?

 

W pierwszej kolejności, w razie takiego problemu, najlepiej poszukać pomocy u wykwalifikowanej konsultantki laktacyjnej. W niewielu szpitalach można taką osobę spotkać na oddziale, najczęściej trzeba postarać się o wizytę prywatną. Warto w ciąży zdobyć namiary na poradnię laktacyjną lub na osobę, która przyjeżdża na wizytę domową.

 

Co robić, jak dopadnie nas zapalenie piersi ? Często kobiety wtedy podejmują decyzję o zakończeniu karmienia.

 

Zapalenie piersi nie jest wskazaniem do przerwania karmienia - jest wręcz przeciwnie. Regularne opróżnianie piersi przez ssące dziecko jest właściwym postępowaniem w tym przypadku. Karmić wtedy należy częściej, zaczynając od chorej piersi. Trzeba koniecznie zwrócić uwagę na technikę karmienia - jeśli coś jest nie tak, szybko skorygować. Należy też zażywać leki - paracetamol lub ibuprofen. Po karmieniu, na chorą pierś stosować zimny okład - najlepiej z liści białej kapusty. Czasem konieczny jest antybiotyk.

 

A jak mogą sobie radzić mamy, które mają problem z wklęsłymi lub płaskimi brodawkami?

 

Niektóre firmy polecają specjalne nakładki , których zadaniem jest uformowanie wklęsłej czy płaskiej brodawki w czasie ciąży – np. nipletka Aventu. Nie jest jednak konieczne noszenie ich w czasie ciąży (w ostatnim trymestrze lepiej unikać wszelkich manipulacji przy brodawkach, bo można niechcący wywołać skurcze).W bardzo dużym skrócie powiem jak najlepiej postępować w przypadku trudnych brodawek po porodzie. Jak najwcześniej i często należy przystawiać dziecko do piersi. Dziecko rodząc się nie wie jak powinna wyglądać „idealna” brodawka więc będzie uczyło się ssać taką brodawkę, jaką zaoferuje mu natura (mama). Ważne jest, aby maluch nie otrzymał w szpitalu butelki lub smoczka, bo to w znacznym stopniu zakłócić naukę ssania. Mama może wykonywać specjalnie ćwiczenia formujące brodawkę (tzw. ćwiczenia Hoffmana), między karmieniami nosić tzw. nakładki korekcyjne lub wspomniane wcześniej nipletki. Bezpośrednio przed karmieniem powinna przygotować brodawki uwydatniając je przez ręczną stymulację, przez przyłożenie kostki lodu lub przez wyciągnięcie brodawki laktatorem.

 

Spotkałam się opinią, że zdawałoby się, niewinny smoczek, może przeszkodzić maluchowi w nauce ssania piersi...

 

Ze smoczkiem bywa różnie - są dzieci, którym w ogóle nie przeszkadza podawanie smoczka. Radzą sobie z piersią nawet, gdy mama przez cały czas dokarmia butelką. Są jednak maluchy, którym nawet jednorazowe podanie w szpitalu mleka z butelki zakłóca prawidłową technikę ssania. To właśnie jedna z przyczyn, że dziecko nie umie ssać. Na wszelki wypadek nie warto więc ryzykować. Dziecko z powodzeniem można dokarmić w inny sposób.

Jeśli chodzi o zakłócanie umiejętności ssania przez smoczek, to zdecydowanie więcej szkody może zrobić ten przy butelce (w odróżnieniu od smoka gryzaka - uspokajacza), bo kojarzy się z przyjmowaniem pokarmu. Jednak i ten drugi, nadużywany lub podany zbyt wcześnie u niektórych dzieci, może spowodować zaburzenie ssania.

 

Porozmawiajmy chwilę o diecie karmiącej matki. W jakie produkty powinna być bogata? Czy taka dieta powinna być bardzo urozmaicona?

 

Mama karmiąca piersią powinna mieć urozmaiconą dietę. Wykluczanie zbyt wielu produktów spowoduje niedobory w jej organizmie. W pierwszych tygodniach po porodzie dieta powinna być, owszem, lekkostrawna, z niektórych potraw warto zrezygnować. Jeśli chodzi o potrawy potencjalnie uczulające, to jeśli u żadnego z rodziców nie stwierdza się uczulenia, również nie ma potrzeby wykluczania ich z diety. Jeśli u malucha pojawiają się jakieś niekorzystne objawy, wtedy zaczynamy poszukiwanie "winowajcy", czyli składnika diety, który prawdopodobnie wywołuje ten objaw.

Osobiście wykarmiłam piersią trzy córki, ani razu nie stosując żadnej specjalnej diety. Po prostu odżywiałam się zdrowo.

 

Pani Izabelo, a płyny? Czy mogłaby Pani jakieś polecić?

 

Oczywiście - bardzo polecam Ustroniankę z Jodem. Bardzo się cieszę, że mamy taką wodę na półkach sklepowych. Źródłem jodu w pokarmach jest sól kuchenna, ale wiadomo - jej nadmiar jest bardzo niekorzystny i raczej powinno się ją ograniczać. A wodę możemy pić do woli i w taki naturalny sposób dostarczamy organizmowi tak ważnego w ciąży pierwiastka.

W ogóle polecam studiowanie etykiet na butelkach z wodą i wybieranie tych, w których łączna zawartość minerałów jest wyższa niż 500 mg na litr. Wody źródlane, z niską zawartością minerałów nie są takie korzystne – wówczas tylko pijemy, a nie dostarczamy tak potrzebnych w czasie ciąży czy karmienia składników mineralnych.

 

 

 

Izabela Lenkiewicz – lekarz, założycielka Internetowej Szkoły Rodzenia przedPORODEM.pl.

Jest absolwentką Wydziału Lekarskiego na Akademii Medycznej (obecnie Uniwersytet Medyczny) w Poznaniu. Ukończyła kurs dla liderów grup wsparcia i poradnictwa laktacyjnego. Ponieważ zagadnienia związane z karmieniem piersią bardzo ją pasjonują, stale poszerza swoją wiedzę na ten temat, biorąc udział w specjalistycznych konferencjach.

W internetowej Szkole Rodzenia przedPORODEM.pl prowadzi wykłady na temat karmienia piersią oraz udziela uczestniczkom kursu, które są już po porodzie, profesjonalnego wsparcia w zakresie laktacji. Prowadzi popularny ekspercki blog, na którym dzieli się wiedzą i doświadczeniem na temat ciąży, porodu i karmienia piersią. Współpracuje z czasopismem dla kobiet w ciąży „Dobra Mama”, regularnie pisząc artykuły. Na blogu niejednokrotnie promowała temat picia wód średnio i wysokozmineralizowanych przez kobiety w ciąży i karmiące jako dobrego sposobu na uzupełnianie diety w ważne składniki mineralne. Ekspert serwisu www.zdrowa-mama.pl. Prywatnie jest mamą trzech córek: Joasi, Agnieszki i Zuzi.

Dołącz do nas na facebooku
Projekt i wykonanie: www.mbmprojekt.pl